
Wiktor Suder, 4 latka
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
54 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Aniawspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
- Lukasz z rodzinawspiera już 5 miesięcy
- agnes28wspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
Wiktorek ma ponad 4 lata i od pierwszych miesięcy życia walczy o zdrowie i życie. Urodził się z HLHS – zespołem niedorozwoju lewej części serca. Przeszedł już dwie ratujące życie operacje, a jego dzieciństwo naznaczyły liczne pobyty w szpitalach, ciężkie infekcje, sepsa i długotrwała wentylacja mechaniczna.
Dziś Wiktorek jest pod opieką swojego zastępczego taty, Mariusza, który przez wiele miesięcy był przy nim jako wolontariusz, a następnie został dla niego rodziną zastępczą. Od kiedy chłopiec zamieszkał w jego domu, nie spędził ani jednego dnia w szpitalu.
Wiktorek nadal wymaga całodobowej opieki i wsparcia sprzętu medycznego – korzysta z respiratora i koncentratora tlenu, jest karmiony przez PEG. Nie siedzi samodzielnie, nie chodzi i nie mówi. Przed nim dalsze leczenie, rehabilitacja, cewnikowanie żył oraz prawdopodobnie trzecia operacja serca. Jeśli nie będzie możliwa w Polsce, rodzina będzie szukała dla niego szansy również za granicą.
Opieka nad Wiktorkiem wymaga obecności 24 godziny na dobę. Jego tata zastępczy musiał zrezygnować z pracy i samodzielnie zapewnia mu całodobową opiekę.
Środki z subkonta zostaną przeznaczone m.in. na: środki higieniczne, leki i preparaty medyczne, akcesoria i sprzęt medyczny, rehabilitację i opiekę pielęgniarską, transport medyczny oraz dojazdy na wizyty i hospitalizacje,
specjalistyczny wózek i dostosowanie samochodu do przewozu Wiktorka oraz niezbędnego sprzętu, zwiększone koszty energii elektrycznej związane z pracą respiratora i koncentratora tlenu, a w razie potrzeby także leczenie i operację serca za granicą.
Wiktorek ma za sobą bardzo wiele, ale wciąż walczy. Jego tata wierzy, że pewnego dnia zobaczy go biegającego i szczęśliwego. Pomóżmy im zrobić kolejny krok w tej trudnej drodze.