Wioleta Szukiel - zdjęcie główne

Tylko nierefundowany lek uchroni mnie przed rakiem! Proszę, pomóż!

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Wioleta Szukiel, 34 lata
Gdynia, pomorskie
Rak piersi, progresja choroby nowotworowej - przerzuty do płuc
Rozpoczęcie: 31 sierpnia 2022
Zakończenie: 16 października 2023
Spoczywaj w pokoju
60 974 zł(19,9%)
Wsparło 959 osób

Cel zbiórki: Zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Wioleta Szukiel, 34 lata
Gdynia, pomorskie
Rak piersi, progresja choroby nowotworowej - przerzuty do płuc
Rozpoczęcie: 31 sierpnia 2022
Zakończenie: 16 października 2023

Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Wiolety. Wierzymy, że jest już w świecie, w którym nie ma bólu i cierpienia...

Rodzinie i bliskim składamy najszczersze kondolencje.

Opis zbiórki

Hej, w tym roku skończyłam 30 lat i w tym roku w styczniu także dowiedziałam  się,ze mam nowotwór piersi. Od 12 stycznia mój świat zaczął totalnie inaczej wyglądać Przeszłam bardzo ciężkie leczenie. Najpierw chemioterapia, później radykalna operacja z usunięciem węzłów chłonnych i radioterapia, którą teraz zakończyłam.

Moje badania skonsultowałam z lekarzem z Niemiec i on powiedział, ze  ten nowotwór do mnie wróci, bo mam mutacje BRCA1 i, że powinnam otrzymać lek który jest wielką nadzieją!

Wioleta Szukiel

Wszystkie konsultacje potwierdziły tezę. Ten nierefundowany lek może ocalić mi życie!

Mutacje w genie BRCA występują u około 5% pacjentek z rakiem piersi. Obecność mutacji nie tylko zwiększa ryzyko zachorowania na ten rodzaj nowotworu, lecz również ryzyko ciężkiego przebiegu i nawrotu choroby mimo zastosowania standardowego leczenia!

Lek jest refundowany przez NFZ wyłącznie w przypadku leczenia raka jajnika. Kora Jackowska walczyła, by ten lek został zrefundowany.

Mój miesięczny koszt leczenia wyniesie 24 tysiące złotych. To są ogromne pieniądze. Ja natomiast dostaję tylko rentę, która wynosi 1400 złotych. 

Już tyle wytrzymałam, dlatego chce walczyć dalej. Nigdy nie prosiłam o pieniądze, ale teraz proszę o każdą złotówkę. Bardzo boję się nawrotów i przerzutów, bo może mnie to zabić. Cały czas czuje skutki uboczne leczenia.

Liczę na Waszą pomoc kochani. Czas do podania pierwszej dawki bardzo się liczy. Podanie musi nastąpić jak najszybciej od radioterapii, którą zakończyłam właśnie teraz – na początku września! 

Kwota, którą muszę zebrać, jest ogromna! Proszę, pomóż mi wygrać z chorobą!

Wioleta

*Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową.

Wybierz zakładkę
Sortuj według