
RAK wyrządził w organizmie mojego taty ogromne szkody❗️Proszę o wsparcie!
Cel zbiórki: Epiteza dołu twarzy, leczenie i rehabilitacja, budowa studni
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
2 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Epiteza dołu twarzy, leczenie i rehabilitacja, budowa studni
Aktualizacje
Jesteśmy już w trakcie przymiarek epitezy! Wasze wsparcie jest bardzo potrzebne!
Walka o zdrowie i sprawność mojego taty nieustannie trwa. Prace nad epitezą wymagają kolejnych wizyt w specjalistycznej klinice. Jesteśmy niezwykle wdzięczni za opiekę i serce, jakie okazuje nam tamtejszy zespół.
Droga do odzyskania dawnego życia jest jednak niezwykle trudna. Ubytek tkanek u taty jest bardzo duży, a miejsce, które ma uzupełnić epiteza – usta i broda – stanowi ogromne wyzwanie ze względu na wilgotność. To wymaga od taty niesamowitej cierpliwości i zniesienia kolejnych prób oraz wyjazdów.
Specjaliści z kliniki dokonują prawdziwych cudów, a my głęboko wierzymy, że już niedługo nadejdzie dzień, w którym tata z dumą i uśmiechem pokaże się Wam w nowej epitezie. Poniżej pokazujemy Wam zdjęcie sprzed choroby oraz aktualne, z przymiarek. Taki efekt, albo lepszy, chcemy uzyskać. Ale wygląd to jedno, a funkcja, czyli możliwość jedzenia i picia, to drugie. Praca nad funkcyjnością epitezy jest najtrudniejsza – żeby się nie odklejała, żeby nie wychodziła za bardzo do przodu, żeby trzymała język, jak należy.

Każdy dzień przynosi wyzwania – niedawno wyniki taty znów się pogorszyły. Znów poczuliśmy ogromny strach, ale na szczęście udało się je ustabilizować.
Codzienność taty to cicha, pełna poświęcenia walka o podstawowe czynności – o przełykanie, o to, by osłabione mięśnie znów zaczęły pracować. Gdy tylko ma siłę, próbuje jeść zupy, robi to jednak na leżąco. Choć miewa chwile załamania i zwątpienia, jest niezwykle dzielny. Niezmiennie podziwiam go za jego wolę walki.
Ta trudna droga nie byłaby możliwa do przejścia bez Waszego nieocenionego wsparcia. To dzięki Wam tata może kontynuować leczenie. Z całego serca dziękujemy za Waszą dobroć, pomoc oraz wszelkie ciepłe słowa. Proszę, nie przestawajcie wspierać mojego taty!
Córka Klaudia i Tata Wojtek
Opis zbiórki
Kilka lat temu u mojego taty zdiagnozowano agresywnego raka płaskonabłonkowego dna jamy ustnej. Ta informacja w jednej chwili zmieniła życie całej naszej rodziny. W listopadzie 2024 roku tata przeszedł skomplikowaną operację. Została usunięta dolna kość żuchwy i brody. Wstawiono płytę rekonstrukcyjną, niestety po radioterapii wyszła na wierzch...
Byliśmy przerażeni, ale wiedzieliśmy, że musimy działać. W lipcu 2025 płyta została usunięta, jednak rozerwała wargę i po wygojeniu usta się nie domykają. Z tego powodu tata nie jest w stanie normalnie zjeść czy napić się i jest żywiony przy pomocy PEG-a...
Szukaliśmy pomocy i w końcu trafiliśmy na profesora, który podjął się wstawienia kawałka żebra, żeby unieść wargę i domknąć buzię. Operacja odbyła się w lutym 2026 roku. Niestety wszczep po tygodniu musiał zostać wyjęty, gdyż się nie przyjął i wdało się zakażenie, przez które tata spędził 3 tygodnie w szpitalu.

Wygląd pogorszył się, gdyż dziura po wyjętym wszczepie jeszcze mocniej wycofała resztę brody. Szukaliśmy pomocy dalej. W końcu udało nam się znaleźć cudowną lekarkę, która zgodziła się pomóc. Wykona tacie epitezę dołu twarzy. Możliwe, że uda się także wstawić lekkie zęby na dole.
Uwierzyliśmy, że tata jeszcze zje kotleta czy ziemniaka i że będzie mógł normalnie żyć... Niestety, koszt stworzenia epitezy i zrobienia górnych zębów, żeby dopasować te sztuczne dolne, jest ogromny. Postanowiłam założyć zbiórkę, ponieważ chciałabym pomóc tacie uzbierać potrzebną kwotę na zabieg. Jako córka muszę to dla niego zrobić.
Niestety tata ma bardzo słabe czucie w dolnej wardze i dlatego będzie też potrzebował konsultacji logopedycznych i fizjoterapeutycznych, żeby mógł na nowo nauczyć się jeść, pić i mówić. Jeżeli zechcecie go wesprzeć w tej walce, słowa nie opiszą mojej wdzięczności...
Klaudia, córka Wojciecha
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł