Zbiórka zakończona
Wojciech Berka - zdjęcie główne

Leczenie w Tajlandii ratunkiem dla Wojtusia ❗️ Pomożesz ❓

Cel zbiórki: Podanie komórek macierzystych w Bangkoku, przelot, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wojciech Berka, 7 lat
Łabiszyn, kujawsko-pomorskie
Encefalopatia wcześniacza, opóźnienie rozwoju psychoruchowego z zaburzeniami widzenia, mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 25 października 2023
Zakończenie: 29 grudnia 2024
248 409 zł(101,78%)
Wsparło 10 281 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0087114 Wojciech

Cel zbiórki: Podanie komórek macierzystych w Bangkoku, przelot, rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Wojciech Berka, 7 lat
Łabiszyn, kujawsko-pomorskie
Encefalopatia wcześniacza, opóźnienie rozwoju psychoruchowego z zaburzeniami widzenia, mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 25 października 2023
Zakończenie: 29 grudnia 2024

Rezultat zbiórki

To był świąteczny cud – CAŁY ZIELONY PASEK!

Dziękuję z całego serca za okazane wsparcie i za mobilizację, która pozwoliła nam zakończyć zbiórkę i jeszcze przed nowym rokiem odetchnąć z ulgą.

Bo przecież usłyszałam słowa, których tak bardzo pragnęłam – będziemy mogli odbyć leczenie za granicą!

Mama Wojtka

Aktualizacje

  • Czego pragnę na święta? Usłyszeć, że zdołam opłacić leczenie synka: zostało już tak niewiele... Pomóż❗️

    Minął już rok od założenia zbiórki i teraz pragnę jednego: zakończyć ją z całym zielonym paskiem!

    Nasza codzienność zaczyna się 2-godzinnym przedszkolem, potem przychodzi czas na terapię masażem. 

    Każdego dnia największe trudności sprawia mi dźwiganie Wojtusia, mycie go i karmienie. Wojtuś jest bardzo ruchliwym chłopcem. 

    Wojciech Berka

    Dotychczasowa pomoc była dla nas nieoceniona. Wciąż jednak zbieramy środki na przeszczep komórkami w Tajlandii. Moje życie jest podporządkowane Wojtusiowi. Lawirujemy między zajęciami, by mój syn mógł poczynić jak największe postępy.

    Na święta nie pragnę niczego innego, jak usłyszeć, że w końcu mogę opłacić leczenie mojego synka! Proszę, nie zostawiajcie nas, zwłaszcza w tym przedświątecznym okresie. Zróbcie wszystko, by jak najwięcej osób dowiedziało się o Wojtusiu!

    Mama Wojtka

  • Nie możemy się teraz zatrzymać❗️Pomóż nam walczyć do końca❗️

    Kochani, 

    u Wojtusia potwierdzono padaczkę objawową. Mamy też diagnozę mózgowego porażenia dziecięcego! Wojtuś rośnie szybko, a rozwija się z zatrważającym opóźnieniem. Jest mi bardzo ciężko...

    Lekarze przepisali synkowi lekarstwa na napady padaczki, które zdarzają się kilka razy w miesiącu i są prawdziwym KOSZMAREM! Widok sinego, szarpanego atakami ciała Wojtusia jest okrutny... Wierzę, że leczenie pomoże choć trochę wyciszyć napady.

    Wojciech Berka

    Wojtuś jest pod opieką hospicjum domowego, korzysta z rehabilitacji i opieki neurologa. Cieszę się z każdego małego postępu – gdy synek na kilka sekund utrzyma pozycję stojącą, albo samodzielnie usiądzie. Jednak gdy zdam sobie sprawę, jaka przepaść dzieli go od rówieśników, pęka mi serce!

    Wojciech Berka

    Mamy szansę rozpocząć leczenie komórkami macierzystymi już wiosną, jednak by marzenie o większej sprawności i zdrowiu synka mogło się spełnić, musimy uzbierać potrzebną sumę! Dlatego z całego serca proszę – BĄDŹCIE Z NAMI DO KOŃCA!

    Każda złotówka jest teraz dla nas na wagę złota. Błagam o choćby najmniejszą pomoc...

    Justyna, mama Wojtusia

Opis zbiórki

Dziękujemy za wsparcie, które okazaliście nam do tej pory! Wasza pomoc jest nieoceniona. Dzięki Wam Wojtek przez rok miał zapewnione żywienie specjalistyczne! Jesteście wspaniali, dziękujemy!

Niestety nadal potrzebujemy pomocy… Oto nasza historia:

To nie jest choroba, którą po prostu można wyleczyć. Ograniczenia stawiane przez dolegliwości wciąż są większe, a ja mimo wszystko nie tracę nadziei na lepsze jutro dla mojego synka...

Wojtek przyszedł na świat zbyt wcześnie, 3 miesiące przed planowanym terminem. Był maleńki i bardzo słaby, nie oddychał samodzielnie. Przeszedł bardzo wiele, od swoich pierwszych chwil zmagał się z retinopatią wcześniaczą, wylewami dokomorowymi, zakażeniami bakteryjnymi, niewydolnością oddechową, dysplazją oskrzelowo – płucną… Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Bardzo bałam się o jego życie.

Wojciech Berka

Przebyliśmy bardzo długą drogę, która nie była usłana różami, lecz przeszkodami, które spadały na nas bezlitośnie. Wojtek nie potrafi samodzielnie siedzieć, chodzić, nie mówi, ale codziennie bardzo intensywnie ćwiczy, by poprawiać swoją sprawność i samodzielność! Synek jest rehabilitowany metodą Bobath, Vojty i jest pod opieką wielu specjalistów. 

Czasem chciałabym móc powiedzieć dość. Cierpieniu, barierom, chorobie. Niestety to nie takie proste.... Wojtuś na każdą umiejętność musi ciężko pracować. Nieprzewidywalność choroby jest dla mnie bardzo trudna, bo wciąż żyję ze świadomością, że stan Wojtusia może się pogorszyć, a wtedy całą pracę będziemy musieli zaczynać od samego początku… 

Wojciech Berka

Pojawiła się nadzieja! Wojtek został zakwalifikowany do leczenia komórkami macierzystymi w Tajlandii. W Bangkoku dają szansę mojemu dziecku! Terapia zakłada 8 dawek komórek, intensywną rehabilitację, pomoc medyczną i specjalistyczne żywienie. To ogromna szansa dla mojego synka! Po powrocie do Polski czeka nas dalsza, wymagająca rehabilitacja. To wszystko generuje ogromne koszty!

Bardzo proszę o pomoc! Już nie raz okazaliście nam swoje ogromne serca, nie znam takich słów, które mogłyby wyrazić wdzięczność. Proszę, nie zamykajcie ich, Wasza pomoc jest naszym ratunkiem!

Mama Wojtka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Wojciech Berka dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj