
TRAGICZNY WYPADEK❗️20-letni Wojtek cudem przeżył...
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
8 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Nina Z.wspiera już miesiąc
- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Aktualizacje
Wojtek przeżył wypadek! Jednak to teraz rozpoczyna się najtrudniejszy etap jego walki... POMÓŻ!
Drodzy Darczyńcy, przyjaciele, najbliżsi, znajomi i nieznajomi. Pisząc słowa zbiórki, nie ukrywaliśmy, że było naprawdę źle... Stan naszego syna był bardzo poważny i lekarze przygotowywali nas na wszystko. Jednak przez ostatni miesiąc u Wojtka wydarzyło się bardzo dużo pozytywnych rzeczy! Przeszedł pomyślnie kolejną, rozległą operację kręgosłupa w odcinku piersiowym, podczas której poprawiono stabilizację kręgosłupa.
Najważniejszą wiadomością jest jednak to, że Wojtek pod koniec czerwca opuścił Oddział Intensywnej Terapii i został przeniesiony na oddział neurochirurgii. To dla nas ogromny krok naprzód i pierwszy oddech po wielu tygodniach walki o jego życie. Wojtek sam je, pije, codziennie intensywnie ćwiczy z rehabilitantami. Na tym etapie rekonwalescencji wiele czynności wymaga jeszcze pomocy personelu medycznego. Każdy taki trening to ogromny wysiłek dla jego organizmu.
Niestety diagnoza dotycząca rdzenia kręgowego pozostaje niezmienna – czyli całkowite przerwanie rdzenia na poziomie Th7 i niedowład od piersi w dół. Przed Wojtkiem bardzo długa, intensywna rehabilitacja i nauka życia od nowa.

Doszły również kolejne problemy zdrowotne. Długotrwała intubacja spowodowała uszkodzenie jednej ze strun głosowych, przez co głos Wojtka bardzo się zmienił. Będzie wymagał specjalistycznej rehabilitacji również i w tym zakresie. Jednocześnie pojawiły się też, niestety bóle neuropatyczne, dlatego też największym wyzwaniem jest kontynuowanie wielomiesięcznej, intensywnej rehabilitacji w specjalistycznym ośrodku. To właśnie od pierwszych miesięcy rehabilitacji zależy, jak dużą samodzielność Wojtek będzie mógł odzyskać w codziennym życiu.
Przed nami ogromne wydatki związane z pobytem w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym, posiadającym specjalistyczny sprzęt, gdyż NFZ zapewnia raptem 2-tygodniową, zwykłą rehabilitację raz na rok. Czekają nas również wydatki związane z zakupem wózka aktywnego, środkami pomocniczymi, dostosowaniem domu do potrzeb osoby poruszającej się na wózku oraz dalszym leczeniem i transportem medycznym... Jednak najpierw skupiamy się na tym, co najważniejsze – rehabilitacji Wojtka.
Z całego serca dziękujemy wszystkim Darczyńcom. To dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy skupić się wyłącznie na walce o zdrowie i życie syna, podejmować kolejne decyzje medyczne oraz planować jego dalszą rehabilitację. Wiemy jednak, że najtrudniejszy i najdroższy etap dopiero się rozpoczyna. Prosimy, zostańcie z nami i pomóżcie Wojtkowi zawalczyć o jak największą samodzielność i niezależność!
Rodzice i siostra Wojtka
Dear Donors, friends, loved ones, and strangers. While we were writing content for the fundraiser, our son was in critical condition… The doctors had prepared us for the worst scenario. For the past month, however, a lot of positive things have happened! Wojtek underwent another effective complex thoracic spine surgery to stabilize his spine.
What’s most important is that, at the end of June, Wojtek was transferred from the ICU to the neurosurgical ward. It’s a huge improvement and a breath of fresh air after weeks of his life-saving battle. Wojtek is now able to eat and drink on his own, and exercises with physical therapists every day. At this stage of recovery, he still requires assistance from medical staff. Also, rehabilitation is exhausting.
Unfortunately, due to the complete spinal cord injury at the thoracic level (T7) and the paraplegia diagnosis, Wojtek has a long road to recovery ahead of him, and he needs to learn how to function all over again…
He’s been having health problems, too. Intubation has injured his vocal cords and changed his voice. He will require specialized rehabilitation for it, too. Also, he developed neuropathic pain, which will make a months-long, intense rehabilitation even more challenging. The first couple of months of physical therapy will determine how much independence he regains.
We will soon face expenses associated with staying in a private rehabilitation center with professional equipment (the National Health Fund can only provide a 2-week-long rehabilitation a year), purchasing an active wheelchair, aids, and adapting the home to Wojtek’s needs, further treatment, and medical transport… But first, we are focusing on providing him with rehabilitation.
We want to thank all the Donors from the bottom of our hearts. Thanks to your support, we focused solely on fighting for our son’s health and life, made medical decisions, and planned his further rehabilitation. Nevertheless, we know that the hardest and most expensive stage is just about to begin. Please stay with us and help Wojtek fight for as much independence as possible!
Wojtek's parents and sister
Opis zbiórki
Bieganie w Tatrach, wspinanie się na górskie szczyty i wulkany, sześciotysięczniki, pływanie, bieganie w maratonach i ukochany rower – to było całe życie Wojtka. Zawsze pełen energii, uśmiechnięty, ambitny, zakochany w sporcie i życiu. Miał plany, marzenia, cele. Student II roku Politechniki Krakowskiej. Każdy dzień wykorzystywał do maksimum. Uczynny, koleżeński, otoczony szerokim gronem wspaniałych przyjaciół... Taki po prostu był.
20 maja 2026 roku nasze życie zatrzymało się w jednej sekundzie... Jeszcze chwilę temu Wojtek startował w zawodach Iron Man w Żyrardowie. A zaledwie trzy dni później, przygotowując się do kolejnego startu Iron Man w Warszawie, jadąc na rowerze, uległ wypadkowi drogowemu! Busik jadący przed nim nagle zahamował. Wojtek nie zdążył wyhamować i z ogromną siłą uderzył w tył pojazdu.
Nigdy nie zapomnimy telefonu, który zadzwonił około 17:00. Policjant powiedział, że Wojtek miał wypadek, że przeżył, ale nic więcej nie może powiedzieć. Ręce trzęsły się tak bardzo, że trudnością było zapisanie adresu szpitala, gdzie go zabierali. Potem były jeszcze dwa telefony – czy Wojtek miał kiedykolwiek problem z plecami, czy coś z nich wystawało... Odchodziliśmy od zmysłów.

Pojechaliśmy z mężem i córką na miejsce wypadku, każda sekunda trwa wieczność. Do dziś nie jesteśmy w stanie wymazać tych obrazów z pamięci. Droga zagrodzona wozami strażackim, policja, przepuszczają nas przez zamknięcie, policjant nie pozwala się nam zbliżyć do karetki. Na pytania, w jakim jest stanie, co się dzieje, policjant cały czas odpowiadał jak automat: "trwają czynności ratownicze". Nie dopuszczali nas do końca ani na krok, żeby choć z daleka zobaczyć nasze dziecko....
Strażak przyniósł nam jego pasek tętna (zapinany na klatce piersiowej), wzięłam go, a moja ręka pozostała cała w krwi. Nie potrafiliśmy płakać, nie mogliśmy uwierzyć w to, co się dzieje. Na miejscu wypadku Wojtek był reanimowany i po udzieleniu pierwszej pomocy został zabrany helikopterem LPR do Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Jego stan był krytyczny, zagrażający życiu. Niezwłocznie po przyjęciu przetoczono mu 4 jednostki krwi, ponieważ przyjechał ze wstrząsem z powodu jej utraty! Byliśmy przerażeni, drżeliśmy o życie naszego syna...
Po dokonaniu badań miał pierwszą operację odcinka piersiowego kręgosłupa. W badaniach ujawniono następujące urazy: złamanie kręgosłupa w odcinku piersiowym (TH7) z całkowitym przerwaniem rdzenia kręgowego, złamanie kręgosłupa w odcinku szyjnym, złamanie nosa z przemieszczeniem, roztrzaskana rzepka w prawym kolanie, stłuczenie obu płuc, z czego jedno z odmą oraz rozerwaniem... To cud, że Wojtek przeżył.

Po 11 dniach pobytu na OIOM-ie w stanie krytycznym, w śpiączce farmakologicznej nasz najukochańszy syn przeszedł już 3 ciężkie operacje złamanego kręgosłupa w odcinkach piersiowym i szyjnym oraz operację nosa. Przed nim planowane są kolejne – ponowna w odcinku piersiowym (stabilizacja od przodu, wcześniej zrobiona stabilizacja od tyłu). Od dnia wypadku syn utrzymywany jest w śpiączce farmakologicznej.
Wojtek już nigdy nie stanie o własnych siłach. Nigdy sam nie pójdzie, nie pobiegnie, nie wsiądzie na ukochany rower, nie będzie biegał po górach. Człowiek, który jeszcze chwilę wcześniej pokonywał dziesiątki kilometrów i kończył Ironmany, dziś walczy o każdy oddech. Jego stan jest nadal ciężki, a lekarze robią, co mogą Syn pozostanie na oddziale intensywnej terapii przez kolejne tygodnie.
Najbardziej boli nas jednak świadomość, że przed naszym dzieckiem niewyobrażalnie trudna droga: kolejne operacje, miesiące hospitalizacji, specjalistyczna rehabilitacja, nauka życia od nowa i codzienna walka o jak największą samodzielność. Nigdy nie sądziliśmy, że znajdziemy się w tak trudnej sytuacji...
Celem zbiórki jest intensywna rehabilitacja, której miesięczny koszt to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, leczenie, opieka oraz w późniejszym czasie także przystosowanie domu do potrzeb osoby sparaliżowanej od ramion w dół, aby umożliwić powrót do względnej samodzielności i aktywności sportowej. Z całego serca prosimy o pomoc!
Rodzice Wojtka
- Wpłata anonimowaX zł
- Cezary Worek100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Tak trzymaj! Będzie dobrze.
- 10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł