To moja jedyna szansa na wyjście z domu i samodzielność... Proszę o pomoc!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 574 osoby
17 996,68 zł (100%)
Zbiórka na cel
Przystawka elektryczna do wózka inwalidzkiego

Daniel Mudlaff, 32 lata

Żarnowiec, pomorskie

dziecięce porażenie mózgowe, tetrapareza spastyczna

Rozpoczęcie: 23 Stycznia 2018
Zakończenie: 23 Grudnia 2020

23 Grudnia 2020, 12:30
Mamy 100%!

Daniel otrzymał dofinansowanie z PEFRON-u, dzięki czemu ma już całą kwotę na zakup nowego wózka inwalidzkiego! Dziękujemy wszystkim, którzy dołożyli się do tego celu - jesteście wspaniali! 

Pokaż wszystkie aktualizacje

27 Sierpnia 2020, 16:44
Zmiana celu zbiórki - nowe informacje!

Ostatnio miałem możliwość konsultacji z fizjoterapeutami poprawy mojego stanu zdrowia. Zbyt długie korzystanie z wózka elektrycznego nie wpływa dobrze na moje zdrowie, przeciwnie, pogłębia się skolioza kręgosłupa i rotacja miednicy.

Daniel Mudlaff

Natomiast wykorzystanie przystawki elektrycznej do wózka aktywnego pozwoli zapobiec dalszemu postępowi choroby. Sztywność ramy wózka aktywnego niejako wymusza lepszą postawę siedzącą i zmniejszą rotację miednicy, co w połączeniu z przystawką elektryczną, pozwoli mi zachować choćby namiastkę niezależności i pozwoli w mi funkcjonować w życiu na miarę moich sił.

Przystawka Batec posiada nowatorski system montażu wózka z przystawką, który pozwali mi na samodzielną jazdę mimo mojej niepełnosprawności. Dzięki kompaktowym wymiarom i wadze jest też łatwiejsza w transporcie niż wózek elektryczny.

Bardzo proszę o pomoc w zakupie takiej przystawki. To moja jedyna szansa na sprawność!

Daniel

15 Listopada 2019, 12:25
Co nowego u Daniela?

W dniach 7-22 września 2019 r. razem z moją niepełnosprawną siostrą braliśmy udział w 2-tygodniowym turnusie rehabilitacyjnym w Ciechocinku. Pobyt w uzdrowisku był doskonałą okazją do polepszenia ogólnej sprawności fizycznej i psychicznej. Wśród licznych zabiegów leczniczych, takich jak kinezyterapia, inhalacje solankami, basen, ćwiczenia bloczkowe i wiele innych poznaliśmy nowe ćwiczenia, które możemy wykonywać samodzielnie w domu.

Daniel Mudlaff

Jesteśmy wdzięczni fizjoterapeutom za cenne wskazówki i porady, które z pewnością przyczynią się do polepszenia stanu naszego zdrowia! 

Dziękuję też wszystkim, którzy nadal wspierają mnie w walce o nowy wózek inwalidzki. To moja jedyna nadzieja na namiastkę samodzielności i sprawności. 

Niestety, by zakupić wózek, nadal brakuje nam mnóstwo środków. Jestem ogromnie wdzięczny za każdą złotówkę, która przybliża mnie do celu. Dziękuję za każde dobre słowo, które dodaje mi sił!

Daniel

Zaraz po urodzeniu zacząłem walczyć o życie. Mamie, gdy dziś o tym mówi, nadal łamie się głos… Najgorsza jest bezsilność - widzisz, że Twoje dziecko umiera, a nic nie możesz zrobić. Na dodatek dowiadujesz się, że drugi bliźniak właśnie przegrał swoją walkę... Możesz tylko modlić się gorąco do Boga o cud. Moi rodzice go wymodlili, przeżyłem! Jednak walka ze śmiercią pozostawiła trwałe ślady, których już nigdy nie zmażę - mam Dziecięce Porażenie Mózgowe. Nie mogę chodzić i żeby w ogóle funkcjonować, potrzebuję wózka inwalidzkiego, na który mnie nie stać… Proszę o pomoc, by móc pracować i żyć…

Mama nie wiedziała, że spodziewa się bliżniaków. W 1989 roku sprzęt był o wiele gorszej jakości, niż dzisiaj. Byliśmy skrajnymi wcześniakami - ja i mój brat. Urodziliśmy się w stanie terminalnym, na 10 punktów w skali Apgar dostaliśmy 1… Lekarze nie dawali nam żadnych szans. Nie pomylili się w stosunku do mojego brata - był zbyt słaby, nie przeżył… Rodzice byli w szoku, z którego trudno się otrząsnąć. Ale musieli, bo ich drugie dziecko nadal walczyło o życie! Udało się - po tygodniu wyszedłem na prostą, lekarze byli w szoku. Jednak Bóg miał widocznie wobec mnie plan. Ocalałem!

Daniel Mudlaff

Niestety, w skutek niedotlenienia doszło do trwałych uszkodzeń w moim mózgu, przez to dzisiaj nie mogę chodzić. Póki co medycyna nie znalazła lekarstwa na Mózgowe Porażenie Dziecięce, chociaż wierzę, że dzięki rozwojowi wiedzy i technologii, pojawią się możliwości skutecznego i trwałego leczenia tego schorzenia w przyszłości. Teraz jednak walczę o teraźniejszość i o to, by móc funkcjonować w miarę normalnie.

Wraz z chorobą pojawiają się liczne ograniczenia, opóźnienia w rozwoju, które sprawiają, że człowiek staje się niewolnikiem własnego ciała i zostaje „przykuty do wózka” i z tej perspektywy patrzy na świat. Wiem, że niepełnosprawność często oznacza izolację, zamknięcie w czterech ścianach, poczucie odosobnienia i rezygnacji… Jednak te wszystkie niedogodności, z którymi żyjemy, nie znaczą, że jesteśmy gorsi, mniej wartościowi czy niepotrzebni! Przecież tak samo mamy aspiracje, plany i marzenia - zupełnie jak zdrowi ludzie. Pragniemy być kochani, potrzebni społeczeństwu…

Daniel Mudlaff

Zawsze starałem się udowodnić swoją wartość, szczególnie, że rok po mnie urodziła się moja siostra - niestety, ją także dotknęło DPM… W przypadku Alicji jest o wiele gorzej - doszło także opóźnie umysłowe, przez co nie może pracować. Opiekuję się więc siostrą i za nas dwoje walczę o lepsze jutro. Mam pracę, skończyłem szkołę. Teraz jednak mogę to wszystko stracić…

Poruszam się na wózku inwalidzkim. Mój dotychczasowy jest już stary, w każdej chwili może się zepsuć, a wtedy nie będę mógł iść do pracy, zostanę uwięziony w domu… Koszt nowego wózka inwalidzkiego to prawie 40 tysięcy złotych. To kwota, której sam nie jestem w stanie zdobyć. Właśnie dlatego proszę o pomoc - całe życie radziłem sobie sam, ale teraz jestem pod ścianą, bo nie stać mnie, by - pomimo niepełnosprawności - po prostu żyć, a nie tylko wegetować. Za każde, najmniejsze nawet wsparcie będę bardzo wdzięczny!

Daniel Mudlaff

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparły 574 osoby
17 996,68 zł (100%)