Zbiórka zakończona
Kacper Woźniak - zdjęcie główne

Ostatnia szansa na sprawność! Nie pozwól, by przepadła!

Cel zbiórki: Leczenie operacyjne nóg

Kacper Woźniak, 20 lat
Gniezno, wielkopolskie
Dziecięce porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2021
Zakończenie: 10 września 2021
6193 zł(19,4%)
Wsparły 274 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0128991 Kacper

Cel zbiórki: Leczenie operacyjne nóg

Kacper Woźniak, 20 lat
Gniezno, wielkopolskie
Dziecięce porażenie mózgowe
Rozpoczęcie: 29 kwietnia 2021
Zakończenie: 10 września 2021

Rezultat zbiórki

Dziękuję wszystkim darczyńcom którzy przyczynili się do zbiórki pieniążków na operację dla syna Kacpra. Ponieważ czas nas naglił a sytuacja na zbiórce powodowała że nie zdążymy uzbierać funduszy na prywatny zabieg złożyłam skargę do dyrektora szpitala w którym Kacper miał być operowany.

W ciągu tygodnia otrzymałam odpowiedź z terminem planowanej operacji. Pierwszy raz syn został zoperowany 4 października była to jedna kończyna artrodezy i osteotomii nadkolanowej. Po miesiącu była operowana druga kończyna - ten sam zabieg. Kacper dzielnie zniósł obie operacje Jego odporność na ból była niesamowita. Nie było łatwo bo obie kończyny były w gipsach. Dopiero w lutym zostały całkowicie ściągnięte.

Gdyby nie czas zapewne i takiej walki bym nie podjęła, jednakże nie mogliśmy czekać, a zbiórka stanęła nam w miejscu powodując brak nadziei, że operacje przeprowadzimy prywatnie. Dzięki determinacji udało nam się zaoszczędzić całą kwotę zebraną na zbiórce, którą założyliśmy.

Marta, mama Kacpra

Opis zbiórki

Kilkanaście lat ciężkiej pracy może zwyczajnie przepaść. Cierpienie, rehabilitacja i zaangażowanie pójdzie na marne, jeśli nie zareagujemy na czas. Mój syn walczy o szansę na sprawność i samodzielność. A ja jedyne, co mogę zrobić to prosić o pomoc, bo sama nie mam szans go ratować! 

Kacper choruje właściwie od zawsze - mózgowe porażenie dziecięce zdiagnozowano u niego, kiedy miał zaledwie 7 miesięcy. Wtedy trudno było przewidzieć wszystkie skutki choroby. Lekarze mówili o możliwościach, ale też o ograniczeniach, które mój syn spotka na swojej drodze… W pewnym momencie dotarło do mnie, jak wiele choroba zmieni w naszej rzeczywistości… To było jak potężny cios, ale jak każda matka nie miałam innego wyboru - musiałam się podnieść i ruszyć w poszukiwaniu ratunku dla mojego dziecka. 

To była trudna i długa droga. Wiele godzin na sali rehabilitacyjnej, kolejne konsultacje, chwytanie się każdej możliwości. Kacper jeszcze daje radę poruszać się przy pomocy kul łokciowych, balkonika i wózka inwalidzkiego, ale nie wiem, czy postęp choroby nie odbierze mu tych możliwości już na zawsze! 

Wszystko było już przygotowane - operacja została zaplanowana na lipiec tego roku, a my czekaliśmy na ten termin pełni nadziei, bo zupełnie nieoczekiwanie, stan stóp Kacpra zaczął się pogarszać. Z dnia na dzień było coraz gorzej, a postawienie kroku zaczęło sprawiać coraz większy ból. Perspektywa kilku miesięcy oczekiwania była dla nas trudna, ale wtedy nie spodziewaliśmy się takiego ciosu. Kilka tygodni temu dowiedziałam się, że przeprowadzenie operacji w tym terminie jest niemożliwe, a na kolejny możemy czekać nawet kilka lat! 

Co mam powiedzieć mojemu dziecku, które każdego dnia pokonuje kolejne bariery? Czy można przygotować się ot tak na lata cierpienia i niepewność? Nie chcę do tego dopuścić, nie mogę na to pozwolić! 

W momencie, gdy pojawiła się możliwość przeprowadzenia nierefundowanej operacji w odpowiednim terminie, do mojego serca wróciła nadzieja… Niestety, leczenie dające mojemu synowi szansę na sprawność zostało wycenione na kwotę, której nie mam szans zdobyć. Muszę prosić o wsparcie! 

Wychowuję Kacpra samodzielnie. Razem z nim, ramię w ramię, pokonujemy kolejne przeciwności, ale w tym momencie trafiliśmy na mur. Wiem, że zburzenie go jest możliwe tylko pod jednym warunkiem - jeśli każdy z Was zdecyduje się na najmniejszy gest wsparcia dla mojego syna. On bardzo zasługuje na tę szansę, a ja zrobię wszystko, by mu ją podarować. 

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Kacper Woźniak dalej walczy o zdrowie. Wesprzyj aktualną zbiórkę.

WesprzyjWesprzyj