Dobry Boże… Nigdy nie zrozumiemy, dlaczego to musiało potoczyć się w ten sposób. W czerwcu nasz syn, Sebastian, zgłosił się do szpitala ze względu na przewlekłą niewydolność serca. A dziś? Leży w śpiączce, podpięty pod respirator z amputowanymi obiema nogami… 9 lipca Sebastian przeszedł operację ...