W okolicach Mrągowa, skąd pochodzimy, mojego męża znają wszyscy. A ci, którzy interesują się piłką nożną z pewnością. Pasją Kazimierza całe życie był sport. Odnalazł się jako trener piłki nożnej lokalnej drużyny i wsiąkł w nią na dobre. Gdyby nie ta jedna tragiczna chwila, pewnie i teraz można by...