W 2019 roku usłyszałam okrutną diagnozę: glejak wielopostaciowy IV stopnia złośliwości, najgorszy z możliwych. Choroba spadła na mnie niespodziewanie i nie mogłam zrozumieć, jak jeszcze rano normalnie pracowałam, a pod wieczór byłam już śmiertelnie chora. Teraz wiem, jak nieprzewidywalne jest życ...
Możesz pomagać co miesiąc