Nazywam się Bartek. Od zawsze towarzyszy mi mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe, które wyznaczyło granice mojego świata. Dla wielu dorosłość oznacza niezależność, dla mnie to wciąż sale szpitalne, zabiegi, ćwiczenia wykonywane mimo bólu, walka o każdy centymetr ruchu. Kilka lat temu odsz...