6 lutego 2026 roku w naszym życiu rozegrał się koszmar, z którego do dziś nie możemy się obudzić. Tamtego dnia nic nie wskazywało na pogorszenie się stanu zdrowia taty. Wieczorem wrócił do domu i nagle upadł, stracił przytomność. To szczęście, że mama była wtedy w domu i szybko zareagowała. Gdy u...