Zaczęło się od czegoś, co uznałem za uczulenie. Na ręku pojawił się rumień, który wcale nie wyglądał groźnie. Pomyślałem, że coś mnie uczuliło – jakiś nowy proszek, albo materiał. Dni mijały, pracowałem dalej jako konserwator w szkole, aż pewnego dnia przy przenoszeniu gabarytu poślizgnąłem się i...