Kiedy dowiedzieliśmy się o diagnozie Julka, byliśmy zmartwieni, ale wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że to początek najtrudniejszej walki, jaką kiedykolwiek przyjdzie nam stoczyć. Podporządkowaliśmy jej całe życie, wiele poświęciliśmy... A to nie koniec. Julek już kilkanaście razy lądował na stole...