Nie tak miało być... Nasz syn Kamil wyjechał do pracy za granicą. Wiele lat mieszkał i zarabiał na życie w Kilonii. Niestety, 7 grudnia tego roku otrzymaliśmy wraz z mężem informację, że nasz syn nie żyje. Wtedy nasz świat się zatrzymał, a serca rozpadły się na miliony małych kawałeczków… Pragnie...