Mam na imię Iwona, mam 36 lat i właśnie usłyszałam słowa, które odbierają człowiekowi grunt pod nogami. Wznowa. Trzy nowe ogniska. Jedno w wątrobie, dwa na jajnikach. Jeszcze chwilę temu próbowałam uwierzyć, że najgorsze już za mną, że może w końcu będę mogła normalnie żyć i patrzeć spokojnie w p...