Nad naszą córeczką roztacza się cień straszliwej choroby. Lekarze bezsilnie mówią o tym, że możemy już zacząć gromadzić środki na kosztowne leczenie w Stanach. Nie wiemy, co nas czeka. Na razie cieszymy się z każdego małego kroku naprzód. Anastazja bardzo długo nie mówiła. To właśnie było dla nas...