Diagnoza naszego synka była dla nas wielkim szokiem... O wszystkim dowiedzieliśmy się zaledwie kilka chwil po jego narodzinach. Od tamtej pory robimy wszystko, aby mu pomóc! Brak kości piszczelowych i powykręcane stópki końsko-szpotawe – ta wiadomość zamieniła radość z narodzin Jasia w liczne oba...
Możesz pomagać co miesiąc