Mój mąż, Darek, pracował jako kapitan statku na żegludze śródlądowej. Nie chorował, był aktywny, dbał o zdrowie i regularnie się badał. Ciągle zadaję sobie pytanie — jak to możliwe, że w jednej chwili wszystko runęło? W grudniu 2023 roku Darek źle się poczuł. Wieczorem było już tak źle, że straci...
Możesz pomagać co miesiąc