Nie spodziewałam się, że ta sytuacja rozwinie się tak dramatycznie... Pod koniec listopada 2024 roku mój syn, Bartek, zaczął się skarżyć na silne bóle. Od razu udaliśmy się do lekarza pierwszego kontaktu. Skierowano nas do specjalistycznej poradni, ale tam musielibyśmy bardzo długo czekać. Pojech...