Żaden rodzic nigdy nie powinien usłyszeć takiej diagnozy. Nasz synek, Hubert, urodził się w lipcu 2024 roku. Początkowo rozwijał się zupełnie prawidłowo, a my byliśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie! Niestety, bajka nie trwała długo, bo jakiś czas później okazało się, że Hubiego zaatakowało S...