Mój synek odwozi mnie na badania i kolejne dawki chemii. Czeka w samochodzie z tatą, aż wejdę do szpitala. Później jadą do przedszkola. Mój synek nie rozumie, co się dzieje. Sama wyczułam guzka. Zupełnie przypadkiem. Szybko udałam się z tym do lekarza. Zostałam skierowana na USG, a następnie do l...