Marcin to mój ukochany mąż, który choruje na młodzieńczą postać choroby Parkinsona. Pierwsze objawy były niepozorne. Zaczęło się od wypadającego z dłoni kubka, sztywnienia mięśni i z czasem coraz większego ograniczenia ruchów. Proces diagnostyczny trwał prawie 2 lata i był niezwykle trudny. Dopie...
Możesz pomagać co miesiąc