Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
To był zwykły, wrześniowy dzień - nic nie zapowiadało takiej tragedii. Wracałam motorowerem do domu trasą, którą znałem na pamięć, którą pokonywałem setki razy. Nie pamiętam w ogóle jak doszło do wypadku. Zderzyłem się z autem. Później był szpital i walka o moje życie. Udało się, ale zapłaciłem z...