Nazywam się Marcin, jestem tatą 12-letniego Filipka. Parę lat temu u syna zdiagnozowano nieoperacyjny nowotwór mózgu – wielkości cytryny! Myślałem wtedy, że nic gorszego już nie może dotknąć naszej rodziny... Wszystko zmieniło się, gdy Filip po raz pierwszy złapał nóż i zaatakował swoją mamę. Jak...