Gdy ponad 10 lat temu u mojego siostrzeńca zdiagnozowano nowotwór, mocno zaangażowałam się w pomoc chorym dzieciom. Nigdy nie podejrzewałam, że dziś będę po tej drugiej stronie…że będę musiała prosić o pomoc dla mojego synka. Los bywa przewrotny i bardzo okrutny. Ostanie 2 lata przed urodzeniem R...