Nasz syn Franio przyszedł na świat o wiele za wcześnie, bo w 32. tygodniu ciąży! Pierwsze 6 miesięcy spędził w szpitalu, walcząc o życie. Narodziny Franka były dla nas jednoczenie najpiękniejszym momentem, jak i tym najgorszym. Nigdy wcześniej nie czuliśmy tak wielkiego lęku i przerażenia. Nieste...