Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
Miał wtedy tylko 22 lata i całe życie przed sobą. To był wrzesień. Wieczór jak każdy inny. O godzinie 2.30 w nocy rodzice zaczęli się niepokoić. Jeszcze pół godziny wcześniej z Gracjanem był kontakt. Teraz się nie odzywał, nie odbierał telefonu… Znalazł go przechodzień. Gracjan leżał w kałuży krw...