Kiedy zbliżały się drugie urodziny naszego synka, nie mogliśmy beztrosko świętować. Pełni niepokoju dostrzegliśmy brak rozwoju mowy Florka... Potem coraz trudniej było złapać z nim kontakt wzrokowy, aż w końcu przestał nawet reagować na własne imię – jakby wybudowano jakiś mur pomiędzy nim a świa...