Dokładnie pamiętam dzień, w którym ostatni raz położyłem się spać we własnym łóżku. Kilka godzin później stałem już osłupiały razem z moją rodziną patrząc na gęsty dym wydobywający się, z jak dotąd, bezpiecznego dla nas miejsca. W marcowy poranek straciliśmy nie tylko dach nad głową, ale też ubra...