Moje serce pękło na pół, gdy Adaś zapytał mnie przed snem: „Mamusiu, czy ja też będę miał duże i silne nóżki i rączki jak braciszek i siostrzyczka?”. Patrzyłam mu w oczy i z całych sił powstrzymywałam łzy. Do dziś nie wiem, jak to możliwe, że zadał mi to pytanie dokładnie na dzień przed poznaniem...