Mój synek, Michał, od urodzenia bardzo często chorował. Kiedy jednak poszedł do przedszkola, infekcje nie opuszczały nas praktycznie nawet na chwilę. Był czas, kiedy chodził do przedszkola dwa dni, a kolejne trzy tygodnie spędzał w domu, nie mogąc dojść do siebie. W końcu zalecono nam wykonanie b...