Tylko pół roku — tyle trwało moje szczęście, pewność, że synek jest zdrowym chłopcem. To wtedy, spadła na mnie informacja, która wywróciła moje życie, życie Piotrusia — padaczka. Koszmarna choroba, która niszczy główkę mojego maleństwa. Każdego dnia staram się robić, co w mojej mocy, by ataki nie...