Sławek, nasz ukochany syn do 11. roku życia rósł i rozwijał się, jak każdy zdrowy nastolatek. Uśmiechnięty, ambitny, energiczny, gotowy nieść pomoc wszystkim dookoła. W jednej chwili stracił spokój życia… A my, rodzice stabilny grunt pod nogami. Nasz syn zachorował na dystrofię mięśniową typu Bec...