Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.
Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.
Nasza Karinka ma wznowę... Piszę o tym przez łzy. Wydawało się, że na zawsze opuściliśmy onkologiczne piekło, tymczasem jesteśmy w nim ponownie... Rak uśpił naszą czujność, dał nam na chwilę myśleć, że wygraliśmy, żeby śmiać się w ukryciu z naszej naiwności i w najmniej spodziewanym momencie zaat...