W poprzedniej zbiórce pisałam, że każdego dnia walczę, by dojść do jak najlepszej sprawności. Pisałam też, że u mojego taty stwierdzono nowotwór złośliwy. Toczyliśmy dwie walki, ale rok temu jedną przegraliśmy. Tata zmarł, a moja droga wciąż jest długa… Moja historia: Opowieść mamy o pierwszych d...