Piszę to z rozdartym sercem i oczami pełnymi łez. Mój mąż, mój Marek, ojciec naszych czworga dzieci, walczy ze śmiertelną chorobą! Każdego dnia widzę, jak nowotwór zabiera go kawałek po kawałku. Każdego dnia patrzę na człowieka, którego kocham nad życie, i czuję, jak świat wymyka mi się z rąk... ...