Tak naprawdę moja historia zaczyna się, gdy miałam 10 lat. Jak to dziecko, bawiłam się z przyjaciółmi na podwórku. Ganialiśmy się, wspinaliśmy się na drzewa. Jak to czasami bywa, jednego dnia spadłam z drzewa i zaczęłam kuleć. Można by pomyśleć, że to nic takiego. Pewnie skręciłam kostkę lub nadw...