Marcelka nie ma jeszcze siedmiu lat, a w życiu przeszła więcej, niż niejeden dorosły. Moja córeczka urodziła się skrajnie niedotleniona z czterokończynowym mózgowym porażeniem dziecięcym. Kiedy wygraliśmy walkę o jej życie, musieliśmy rozpocząć kolejną, znacznie dłuższą... Na szali jest samodziel...