Marcin zadzwonił do mnie w przerwie od pracy – powiedział, że za parę godzin skończy i mnie odwiedzi. Ucieszyłam się i zaczęłam szykować coś do jedzenia, bo na pewno po długim dniu pracy będzie głodny. Niedługo po telefonie od Marcina przyszła moja córka z wnukami i powiedziała: „Mamo, usiądź…”. ...