Cztery lata choroby przygotowywały nas na wiele... Ale nie na to. Nie na dwukrotne zatrzymanie akcji serca, na śmigłowiec i na jedną wielką niewiadomą. Piszę te słowa z ogromnym bólem i bezsilnością, błagając o pomoc dla mojego męża Zygmunta, który walczy o życie na OIOM-ie. Wszystko zaczęło się ...