Gdy śmiertelna choroba atakuje dwoje ukochanych dzieci, masz wrażenie, że mieszkasz w piekle... W naszym domu nie słychać śmiechu, tylko buczenie respiratora i płacz. Jest cichy, bo Patryk i Martynka słabną z dnia na dzień. Ich mięśnie obumierają i zanikają, odbierając im kontrolę nad ciałem. Mus...