Kiedy tama pękła, mieliśmy tylko chwilę. Uciekaliśmy, nie zabierając nic. Powódź przyszła nagle, z siłą, której nie dało się zatrzymać, a woda zabrała wszystko – nasz dom, spokój, bezpieczeństwo. Ale najbardziej boli to, co straciły nasze dwie małe dziewczynki – ich pokoik, ukochane zabawki, misi...