Jeszcze niedawno nasze życie wyglądało zupełnie zwyczajnie. Julek był radosnym, ciekawym świata maluszkiem. Uczył się chodzić, bawić, śmiać i nic nie zapowiadało, że za chwilę nasze życie rozsypie się na kawałki. Jednak gdy miał około 16–18 miesięcy zaczęliśmy zauważać coś, co trudno było nazwać,...