16 września 2026 roku nasz świat się zatrzymał. Mój mąż jechał wtedy do pracy. Prowadził samochód, kiedy nagle źle się poczuł. Zjechał na pobocze. Pojawiła się afazja i paraliż prawej strony ciała. Mieszkańcy miejscowości, w której się zatrzymał, udzielili mu pomocy, zadzwonili po karetkę. Późnie...