Zbiórka zakończona
Marysia Szlązak - zdjęcie główne

❗️Z ostatniej chwili: Konieczny pilny transport medyczny do kliniki w Rzymie!

Cel zbiórki: Pilne leczenie w Klinice Bambino Gesu w Rzymie i transport medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Marysia Szlązak, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Medulloblastoma, rdzeniak zarodkowy – nowotwór o wysokim poziomie złośliwości, sepsa, nowotwór złośliwy kości - kostniakomięsak
Rozpoczęcie: 13 października 2021
Zakończenie: 15 października 2021
165 993 zł(105,68%)
Wsparło 3711 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0003376 Maria

Cel zbiórki: Pilne leczenie w Klinice Bambino Gesu w Rzymie i transport medyczny

Zgłaszający zbiórkę:
Marysia Szlązak, 10 lat
Warszawa, mazowieckie
Medulloblastoma, rdzeniak zarodkowy – nowotwór o wysokim poziomie złośliwości, sepsa, nowotwór złośliwy kości - kostniakomięsak
Rozpoczęcie: 13 października 2021
Zakończenie: 15 października 2021

Rezultat zbiórki

Kochani,

dziękujemy Wam za błyskawiczne zapełnienie zielonego paska na Siepomaga! 15 października, dzięki Waszej pomocy, Marysia wraz z tatą wyleciała do kliniki Bambino Gesu w Rzymie, gdzie rozpoczęło się jej dalsze leczenie. 

Stan sepsy został opanowany, ale zakażenie pozostawiło wiele zniszczeń w organizmie: ciśnienie krwi oraz puls muszą być ciągle kontrolowane, ponieważ ich wahania powodują zagrożenie dla życia, lewa strona jest wyraźnie słabsza, Marysia będzie wymagać pionizacji i od nowa uczyć się chodzić. Będzie musiała na nowo pracować nad odzyskaniem wzroku (już 2 razy to zrobiła). Marysia od początku swojej drogi onkologicznej była specyficznym przypadkiem neurochirurgicznym, dziesiątki badań obrazowych takich jak tomograf i rezonans magnetyczny, kilkadziesiąt operacji neurochirurgicznych – myśleliśmy, że ma to już za sobą. Infekcja w płynie MR przerwała spokojne wychodzenie na prostą po leczeniu onkologicznym. Marysia walczy! Po kilkudziesięciu operacjach na głowie, po wyleczeniu nowotworu, po 2 latach rehabilitacji ona chce żyć! Chce się uśmiechać, chce bawić się ze starszą siostrą Alinką i widzieć pierwsze kroki młodszej siostry Wandzi.

Maria Szlązak

W Watykańskim Szpitalu Bambino Gesu w Rzymie Marysia jest pod stałą opieką lekarzy, którzy ją znają i kontrolują od 3 lat. Kilkunastu neurochirurgów, onkolodzy, neurolodzy, pediatrzy, genetycy, kardiolodzy, endokrynolodzy, anestezjolodzy, mikrobiolodzy, okuliści, rehabilitanci, fizjoterapeuci, pielęgniarki. Jest tu kochana i leczona. Marysia przetarła szlak onkologiczny w szpitalu Bambino Gesu dla dzieci z Polski. W ostatnim roku zostały przyjęte kolejne dzieci: Liwka, Amelka, Patryk, Bohdan, Kamilek, które pozytywnie przechodzą leczenie onkologiczne. Chcielibyśmy, aby mogła być nadal tam leczona. Po zebraniu się interdyscyplinarnego zespołu medycznego dostaliśmy wycenę, która uwzględnia większość nieprzewidywanych komplikacji, z których Marysia jest znana. Mieliśmy nadzieję, że po rehabilitacji będziemy w stanie sami sobie poradzić finansowo. Niestety historia się powtarza. Myśleliśmy, że poradzimy sobie bez kolejnej zbiórki. Niestety koszty dalszego leczenia i powrotu do sprawności są tak duże, że jako rodzina nie poradzimy sobie, dlatego niebawem ruszy kolejna zbiórka.

Z całego serca dziękujemy Wam za wszystko, co zrobiliście dla nas do tej pory!

Aktualizacje

  • Dziękujemy Wam z całego serca!

    Kochani,

    dziękujemy Wam za błyskawiczne zapełnienie zielonego paska na Siepomaga! ❤️ Wczoraj Marysia miała rezonans magnetyczny, który nie pokazał tam niczego niepokojącego, co jest dobrym znakiem

    W piątek około 16 będziemy w drodze na lotnisko w Świdniku i stamtąd polecimy do szpitala w Rzymie.

    Jeszcze raz bardzo Wam dziękujemy za ogromne wsparcie!

    Maria Szlązak

Opis zbiórki

Trzy lata temu Marysia zachorowała na Medulloblastomę – złośliwy nowotwór mózgu! Niestety w ostatnich dniach jej stan znów się dramatycznie pogorszył. Diagnoza: sepsa, a w płynie mózgowym znowu groźna infekcja bakteryjna!

Ze względu na to, że dotychczas Marysia była leczona w Szpitalu Pediatrycznym Dzieciątka Jezus w Rzymie pilnie skontaktowaliśmy się z lekarzami, którzy prowadzą ją od 3 lat i którzy doskonale znają jej przypadek. Zgodzili się na natychmiastowe przyjęcie jej w swoim szpitalu. Sepsa postępuje gwałtownie, dlatego każdy dzień i każda godzina zmieniają stan Marysi.

Otrzymaliśmy wycenę specjalistycznego transportu medycznego oraz leczenia w Rzymie! Póki Marysia jest jeszcze wydolna oddechowo i kontaktowa, nadaje się do transportu. Pierwszy możliwy lot możliwy jest już w najbliższy piątek, 15 października! Trzeba działać błyskawicznie, dlatego prosimy o pomoc! 

Maria Szlązak

Cały nasz koszmar rozpoczął się w kwietniu 2018 roku. Wtedy właśnie u naszej córeczki wykryto guza mózgu – rdzeniak zarodkowy, Medulloblastoma anaplastyczna. Nazwę tej choroby trudno jest nawet wypowiedzieć, a co dopiero z nią walczyć... Lekarze ze szpitala w Lublinie natychmiast podjęli decyzję o operacji. Niestety – zostały dwa 3-milimetrowe punkty na pniu mózgu.

Rak siał spustoszenie, Marysia leżała blada, nie miała sił. Chemioterapia nie działała. W trakcie leczenia, na skutek kilkukrotnej infekcji bakteryjnej płynu mózgowego i wielu tygodni intensywnej antybiotykoterapii w czasie śpiączki farmakologicznej, Marysia straciła wzrok, jej mięśnie zwiotczały, pojawiły się problemy z przełykaniem.

Staliśmy pod ścianą, zrozpaczeni i bezradni… Postanowiliśmy poruszyć niebo i ziemię i tak trafiliśmy na Klinikę Bambino Gesu w Rzymie. Koszty leczenia były ogromne, ale dzięki Waszej pomocy udało nam się zebrać potrzebną kwotę. Losy Marysi śledziła cała Polska – naszą córeczkę wsparły tysiące osób, za co będziemy wdzięczni do końca życia.

Maria Szlązak

Spędziliśmy długie miesiące w klinice w Rzymie. Marysia przeszła cykle chemioterapii, autoprzeszczep komórek macierzystych, kilka zabiegów i kilkadziesiąt badań, rehabilitację… Stoczyliśmy długą i bardzo bolesną walkę z nowotworem, ale w końcu zaczęliśmy wychodzić na prostą! 

Po długim leczeniu wróciliśmy do Polski. Marysia zaczęła chodzić do przedszkola, prawie pewnie chodziła, śpiewała z pamięci wiele piosenek, dzielnie ćwiczyła na różnego rodzaju zajęciach rehabilitacyjnych… Niestety los znów postanowił rzucić nam kłody pod nogi. Tydzień temu Marysia trafiła do szpitala z wysoką gorączką i wymiotami.

Okazało się, że ze względu na znaczne osłabienie odporności doszło do sepsy, która zagrażała życiu! Obecnie polscy lekarze robią, co mogą, by pomóc Marysi. Bardzo szanujemy i doceniamy ich pracę!

Maria Szlązak

Lekarze z Kliniki Bambino Gesu w Rzymie doskonale znają przypadek naszej córeczki – od trzech lat kontrolują ją i obserwują. Marysia ma tam również prowadzone badania genetyczne, a jej wyniki są zamieszczane w międzynarodowych bazach danych medycznych. Dodatkowo istnieje tam oddział neurochirurgii dziecięcej, na którym nasza córeczka była wcześniej leczona. Dlatego chcemy tam polecieć, by Marysia miała jak najlepszą opiekę i jak największe szanse. Nie mamy wiele czasu, ale wierzymy, że dobrzy ludzie jeszcze raz zjednoczą się, by pomóc nam ratować Marysię.

Prosimy, bądź z nami w tej trudnej walce!

Rodzice Marysi

Maria Szlązak

Historię Marysi możesz śledzić na bieżąco na Facebooku ➡️ Wspieramy Marysię w walce z nowotworem #KotekMarysi (otwiera nową kartę)

Ta zbiórka jest zakończona, ale Marysia Szlązak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj