
Dzięki Wam zobaczymy światełko w tunelu! Pomóżcie nam walczyć o wzrok córeczki!
Cel zbiórki: kontynuacja leczenia w klinice w Rosji
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: kontynuacja leczenia w klinice w Rosji
Aktualizacje
Noemi cały czas potrzebuje Twojej pomocy!
Kochani,
poniżej przekazujemy kilka słów od nas dotyczących kolejnego wyjazdu do Rosji, który mamy już za sobą. Noemi miała zrobione dwie małe operacje plus aura, która ma za zadanie pobudzić jak i zregenerować centralny układ nerwowy, gdyż problemy Noemi nie kończą się na oczach, a obejmują również CUN, odpowiedzialny za prawidłową pracę mięśni.

Córeczka cierpi na wiotkość mięśni i choć jest już widoczna poprawa w napięciu. Kiedy pojechaliśmy do Rosji za pierwszym razem okazało się, że nie tylko nerw wzrokowy był uszkodzony, ale również Noemi nie rozumiała, co widzi... Teraz na szczęście to się zmienia i córka sama potrafi nazwać daną rzecz, którą widzi. Funkcje mózgu się zmieniają, a nerw wzrokowy jest już częściowo różowy, czyli przez nowe naczynia krwionośne doprowadza krew do nerwu wzrokowego i tym samym następuje jego regeneracja.

Jednak mimo tak dobrych informacji nie możemy się teraz zatrzymać i co 3-4 miesiące musimy być z Noemi w Rosji, aby podawać alloplant, a każdy taki wyjazd wiąże się z ogromnymi kosztami. Dlatego wciąż prosimy Was o pomoc!
Karolina - mama NoemiNoemi już po wyjeździe do Rosji. Przed nami kolejne etapy leczenia!
Kochani,
wróciliśmy właśnie z Rosji, lekarze są zadowoleni z leczenia, ale mimo to u Noemi została wykonana duża operacja na prawe oko i mała na oko lewe. Doszły kolejne tkanki do nerwu wzrokowego oraz wokół nerwu. Profesor wprowadził alloplant do szybszego rozrostu nerwu wzrokowego.

Obecnie Noemi dochodzi powoli do siebie jak, a kiedy już oko prawe się zagoi, wtedy musimy wziąć się za intensywną rehabilitację, bo w listopadzie raz jeszcze wracamy do Rosji. Dlatego też ponownie prosimy Was o wsparcie, ponieważ na listopad nie mamy już żadnych środków...Noemi z mamą
Opis zbiórki
Kochani, od wielu lat toczymy bardzo trudną walkę o wzrok naszej córeczki, wyjeżdżając do specjalistycznej kliniki w rosyjskiej miejscowości Ufa, gdzie tamtejsi specjaliści dokonują rzeczy niemożliwych. Obserwujemy u Noemi ogromny progres - jak zaczynaliśmy leczenie, Noemi prawie nic nie widziała. Teraz czyta alfabet, potrafi liczyć, odróżnia kształty, kolory, widzi bardzo ładnie gdzie jest ciemno - jasno, a nawet w sklepie jest już w stanie określić, gdzie jest ściana. Dla nas to bardzo ważny i czytelny znak, że musimy tę terapię kontynuować, co jednak wiąże się z ogromnymi wydatkami. Dlatego raz jeszcze uruchamiamy zbiórkę i ponownie prosimy Was o wsparcie. Oto nasza historia:

Wszystko to przez ciężki poród i jego następstwa. Córeczka wodzi oczami za światłem, ale nie potrafi nic wyraźnie zobaczyć. Noemi urodziła się z niedotlenieniem, nie płakała, ani nie miała odruchu ssania. Przez tydzień walczyła o życie z powodu hipoglikemii. Po kilkunastu dniach zostałyśmy wypisane do domu i lekarze uznali, że wszystko jest w porządku.
Mieszkaliśmy wtedy w Anglii, dlatego wróciliśmy do Polski, aby zbadali ją nasi lekarze. Ich diagnoza powaliła mnie na kolana. Stwierdzili, że córeczka ma duże prawdopodobieństwo uszkodzenia centralnego układu nerwowego i może być niewidoma, nie chodzić ani mówić i wymagać całodobowej opieki. Mimo tego, że lekarze nie dawali zbytnich szans na prawidłowy rozwój Noemi, to udało nam się wyprowadzić ją dzięki bardzo intensywnej rehabilitacji.

Największym wyzwaniem wciąż jednak pozostaje wzrok. Na szczęście udało nam się dostać na leczenie do specjalistycznej rosyjskiej kliniki w Ufie, gdzie Noemi od wielu lat walczy o powrót ze świata ciemności. Dla niej każdy promyk światła jest na wagę złota i daje nadzieję, że wszystko jeszcze może się odmienić. O niczym innym dzisiaj nie marzę, a efekty kuracji pozwalają na umiarkowany optymizm.
Poprawa jest widoczna w regeneracji nerwów wzrokowych u Noemi, ale przed córeczką jeszcze długie lata ćwiczeń i operacji, aby widzieć. Z racji tego, że Noemi od urodzenia dobrze nie widziała, teraz też mózg musi nauczyć się widzieć. To wymaga czasu, ale wierzymy, że jest ona na tyle silna, że już niedługo będzie mogła widzieć!

Przed nami jeszcze dużo wyjazdów do Rosji, nie wolno nam zaprzepaścić dotychczasowych osiągnięć. Noemi korzysta również z komory hiperbarycznej, aby dotlenić maksymalnie mózg oraz nerwy wzrokowe jak i mięśnie, ponieważ oprócz oczu dochodzą nas kolejne problemy, takie jak deficyt w hormonie wzrostu. Teraz jeszcze po badaniach wyszło dodatkowo, że przysadka nie wydziela odpowiedniej ilości kortyzolu i zmagamy się również z wiotkością mięśni, przez co musimy rehabilitować Noemi każdego dnia.

Nasza walka potrwa jeszcze wiele lat. Musimy się z tym pogodzić i nie będziemy tego przed Wami ukrywać. Bo to dzięki Waszej pomocy udało nam się już tak wiele osiągnąć. Prosimy, bądźcie nadal z nami, spójrzcie łaskawym wzrokiem na naszą córeczkę. Żeby jest wytrwałość i cała ta praca, którą wykonała, nie poszła na marne...
Karolina - mama
---
Media o walce Noemi:
https://www.zachod.pl/audycja/historia-noemi/ (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa50 zł
- Michał Niemczura200 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
