Żaneta Spulnik - zdjęcie główne

Ta operacja to dla mnie szansa na normalne życie...

Cel zbiórki: Operacja chirurgiczna we Włoszech - rekonstrukcja kości twarzy

Organizator zbiórki:
Żaneta Spulnik, 38 lat
Wrocław, dolnośląskie
Rozległy naczyniak jamisty twarzoczaszki-stan po wielokrotnych zabiegach chirurgiczno-rekonstrukcyjnych, stan po egzenteracji oczodołu, wielopłaszczyznowa deformacja twarzy, stan po wycięciu tarczycy z powodu nowotworu złośliwego, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 14 maja 2026
Zakończenie: 10 lipca 2026
490 173 zł(102,39%)
Do końca: 10 dni
WesprzyjWsparły 7983 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0971424
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0971424 Żaneta

Stała pomoc

4 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Żanecie poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Dowiedz się więcej o Stałej Pomocy
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc
  • Wiktoria
    Wiktoriazaczyna wspierać co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Operacja chirurgiczna we Włoszech - rekonstrukcja kości twarzy

Organizator zbiórki:
Żaneta Spulnik, 38 lat
Wrocław, dolnośląskie
Rozległy naczyniak jamisty twarzoczaszki-stan po wielokrotnych zabiegach chirurgiczno-rekonstrukcyjnych, stan po egzenteracji oczodołu, wielopłaszczyznowa deformacja twarzy, stan po wycięciu tarczycy z powodu nowotworu złośliwego, stan po udarze mózgu
Rozpoczęcie: 14 maja 2026
Zakończenie: 10 lipca 2026

Aktualizacje

  • Tak! Udało się, na pasku zbiórki wybiło magiczne 100%! 💚

    Dziękuję z całego serca wszystkim osobom, które wsparły mnie w walce z chorobą. Dzięki Waszej pomocy mam szansę na operację!

    Wasze wsparcie  – zarówno finansowe, jak i emocjonalne – daje mi ogromną siłę do dalszej walki. 

    Cel mojej zbiórki został osiągnięty. Jeszcze niedawno kwota potrzebna na operację wydawała się czymś nieosiągalnym. Dziś, dzięki Państwa wsparciu, mogę napisać te słowa z ogromną wdzięcznością i wzruszeniem.

    Każda wpłata była dla mnie nie tylko pomocą finansową, ale także sygnałem, że po drugiej stronie są ludzie gotowi wyciągnąć pomocną dłoń. Dzięki Państwu zyskałam szansę na leczenie, które może odmienić moje życie.

    Dziękuję za zaufanie, życzliwość i okazane wsparcie. To dobro, które otrzymałam od tak wielu osób, zostanie ze mną na zawsze.

    Jestem niezwykle wdzięczna za każde okazane serce. Dziękuję, że pomagacie mi walczyć o lepsze jutro.

    Żaneta

    * zbiórka będzie aktywna jeszcze do 10. lipca ze względu na nierozliczone akcje i wydarzenia

Opis zbiórki

Mam na imię Żaneta i od urodzenia zmagam się z bardzo ciężką malformacją naczyniową lewej połowy twarzy. Choroba przez całe moje życie wpływała nie tylko na wygląd twarzy, ale przede wszystkim na zdrowie i codzienne funkcjonowanie.

Dziś pojawiła się nadzieja, że będę mogła żyć lepiej. Lekarze zakwalifikowali mnie do bardzo skomplikowanej operacji rekonstrukcyjnej we Włoszech. Operacja ma pomóc odbudować żuchwę i przywrócić podstawowe funkcje twarzy. To nie jest zabieg estetyczny – chodzi o możliwość normalnego oddychania, jedzenia, snu i dalszego bezpiecznego funkcjonowania.

Po wielu latach walki bardzo chciałabym zaznać choć spokojnego, normalnego życia… Z całego serca proszę o pomoc. Oto moja historia:

Od najmłodszych lat byłam leczona w Centrum Zdrowia Dziecka. W tym czasie przeszłam między innymi chemioterapię oraz liczne etapy leczenia związane z rozległą zmianą naczyniową twarzoczaszki. Z powodu choroby konieczne było także usunięcie lewej gałki ocznej. Mam również niedosłuch w lewym uchu związany z rozległością zmian naczyniowych.

Żaneta Spulnik

Kolejne lata mojego życia upływały pod znakiem leczenia, operacji, stanów zapalnych i walki z powikłaniami. Przeszłam kilkanaście operacji w wielu szpitalach pod opieką specjalistów chirurgii szczękowo-twarzowej, laryngologii i chirurgii naczyniowej. Każdy kolejny etap leczenia wiązał się z ogromnym ryzykiem, hospitalizacjami i próbą zatrzymania postępu choroby. Ale choroba nie planowała się zatrzymać…

W 2016 roku, z powodu bardzo silnych i nawracających krwotoków z nosa, konieczne było wykonanie embolizacji. Mimo zabiegu krwawienia nie ustąpiły całkowicie i nadal są obecne. Po zabiegu doszło u mnie do udaru niedokrwiennego, który spowodował paraliż prawej strony ciała. Po wielu miesiącach rehabilitacji udało mi się odzyskać sprawność, ale był to jeden z najtrudniejszych momentów mojego życia.

W 2019 roku, zaledwie miesiąc po ślubie, usłyszałam kolejną diagnozę – złośliwy rak tarczycy. Mój świat ponownie się zawalił… Konieczne było całkowite usunięcie tarczycy oraz dalsze leczenie onkologiczne. Obecnie choroba nowotworowa jest w remisji, jednak nadal pozostaję pod stałą kontrolą onkologów.

Choroba doprowadziła do bardzo poważnych uszkodzeń kości twarzy i żuchwy.Obecnie brakuje części żuchwy, co powoduje bardzo ograniczone otwieranie ust, problemy z oddychaniem, cofnięcie żuchwy oraz trudności w codziennym funkcjonowaniu. Zmagam się również z bezdechami, które wpływają na sen, regenerację i codzienny komfort życia. Mam także uszkodzone nerwy po lewej stronie twarzy, co dodatkowo utrudnia jej prawidłowe funkcjonowanie.

W 2024 roku przeszłam operację usunięcia części rozległej malformacji z lewego policzka. Niestety miesiąc później, z powodu bardzo silnego stanu zapalnego, konieczna była pilna reoperacja. Oba zabiegi opłaciliśmy w całości ze środków prywatnych, bez korzystania ze zbiórek publicznych.

Żaneta Spulnik

Obecna operacja jest jednym z najważniejszych etapów długiego procesu rekonstrukcji i walki o odzyskanie sprawności oraz bezpieczeństwa.

Mimo choroby zawsze starałam się żyć normalnie i nie pozwolić, by definiowała mnie wyłącznie historia leczenia. Ukończyłam studia magisterskie, co było dla mnie ogromnym osobistym osiągnięciem i dowodem, że mimo wszystkich trudności nie chciałam rezygnować z życia i marzeń.

Uwielbiam książki, ruch i aktywność fizyczną. W zeszłym roku przebiegłam swój pierwszy półmaraton we Wrocławiu – po latach operacji, rehabilitacji i walki o sprawność był to dla mnie niezwykle ważny moment. Lubię też gotować, podróżować i cieszyć się zwykłą codziennością. Staram się dostrzegać dobre chwile i doceniać małe rzeczy mimo wszystkiego, przez co przeszłam.

W przyszłości bardzo chciałabym założyć rodzinę. Dziś jednak muszę skupić się przede wszystkim na zdrowiu i dalszym leczeniu.

Przez całe życie próbuję po prostu normalnie żyć mimo choroby. Dziś zwracam się o pomoc, ponieważ koszt leczenia i operacji znacznie przekracza nasze możliwości finansowe. Do tej pory, mimo wielu lat leczenia i ogromnych kosztów, nie prosiliśmy o taką pomoc. Staraliśmy się radzić sobie sami i finansować leczenie własnymi możliwościami. Obecny etap leczenia jest jednak na tyle kosztowny, że bez wsparcia z zewnątrz nie jesteśmy w stanie go zabezpieczyć.

Każda wpłata, każde udostępnienie i każde dobre słowo mają dla mnie ogromne znaczenie. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc i szansę na dalszą walkę o zdrowie.

Żaneta

Wybierz zakładkę
Sortuj według