
By lepsze jutro nie było tylko marzeniem Leosia... Twoja pomoc daje nam nadzieję!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Opis zbiórki
Jestem mamą uroczego i wrażliwego chłopca. Niestety jego codzienność nie jest łatwa... Od urodzenia mierzy się z wyzwaniami, jakich nie powinno doświadczać żadne dziecko! Wszystkiemu jest winna okrutna diagnoza... Choć z całych sił wspieram mojego synka, to dziś potrzebuję też Waszej pomocy! Proszę, przeczytajcie naszą historię!
15 kwietnia 2018 roku był jednym z najszczęśliwszych dni mojego życia. To właśnie wtedy zostałam mamą Leosia. Pokochałam go tak wielką miłością, jakiej dotąd nie znałam. Pragnęłam, aby się prawidłowo rozwijał i cieszył się dobrym zdrowiem. Razem z nim odkrywałam, każdy jego uśmiech. Gdy widziałam na jego twarzy skupienie, starałam się odgadnąć, o czym myśli i co czuje.
Niestety mijały kolejne miesiące, a w moim sercu stopniowo nasilał się niepokój. Gdy mój synek skończył 3 lata, wciąż nie potrafił mówić tak, jak dzieci w jego wieku. Jako mama potrafiłam oczywiście rozszyfrować poszczególne komunikaty, ale wiedziałam, że na tym etapie rozwoju to wciąż zbyt mało.

Pojawiły się też u niego coraz większe problemy z przyjmowaniem pokarmów. Chciał jeść tylko konkretne produkty, do których się przyzwyczaił. Zaobserwowałam też trudne zachowania, synek w krótkim mierzył się ze skrajnymi emocjami. W jednej chwili z wrażliwego chłopca, który pocieszał innych swoim uściskiem, stawał się zupełnie inny – nieobecny, podenerwowany.
Co więcej, Leoś często i szybko popadał w ekscytację, zachwycały go najróżniejsze rzeczy, niuanse, drobiazgi. Z początku nie widziałam w tym niczego złego. Jednak w momencie, w którym stracił chęć nawiązywania jakiegokolwiek kontaktu z innymi, wiedziałam, że nie mogę tego tak zostawić!
Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że przyczyną tych wszystkich trudności jest autyzm! Diagnoza była dla mnie wielkim ciosem, w końcu pozostanie z moim synkiem do końca życia... Wiedziałam jednak, że zrobię wszystko, aby go wesprzeć w pokonywaniu pojawiających się barier. Pragnęłam, by w przyszłości był szczęśliwy i jak najbardziej samodzielny!

Niedługo później dzięki Waszemu wsparciu wykonaliśmy badania genetyczne. Niestety, razem z wynikami otrzymaliśmy nie tylko potwierdzenie wcześniejszej diagnozy, ale też wielu innych poważnych problemów zdrowotnych, w tym wad serca, zaburzeń metabolicznych oraz padaczki. Tego było tak wiele...
Choć minęło już trochę czasu, to przed nami wciąż długa i trudna droga. Leoś nadal zmaga się m.in. z opóźnieniem w rozwoju mowy i zaburzeniami motorycznymi. Do tego bardzo często choruje, co stanowi dla nas dodatkowe utrudnienie. Na szczęście, ataki padaczkowe występują nieco rzadziej, głównie w nocy. Jako mama nieustannie jestem przy nim, bo wiem, jak bardzo mnie potrzebuje.
Mimo wszystkich wyzwań na twarzy mojego synka często gości uśmiech, a ja walczę o szansę dla niego o lepsze jutro. Dlatego tak ważne jest stałe wsparcie wielu specjalistów, kontynuowanie leczenia, terapii i rehabilitacji. To jedyny sposób...
Jestem Wam niezwykle wdzięczna za wsparcie, jakie okazaliście nam do tej pory. Niestety koszty tych wszystkich potrzeb cały czas rosną i mówiąc wprost coraz trudniej mi im sprostać samodzielnie. W związku z tym chciałabym się zwrócić do Was z wielką prośbą! Wasza pomoc, nawet ta najmniejsza, tak wiele dla nas znaczy. Już teraz za wszystko Wam dziękuję!
Inez, mama
- Wpłata anonimowa500 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kris20 zł
Silny chłopak uda się
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł