

Poznać świat, w którym żyje Leoś...
Cel zbiórki: Badania genetyczne WES
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Badania genetyczne WES
Opis zbiórki
Chyba dla każdej mamy obserwowanie i poznawanie własnego dziecka jest niesamowitą, niepowtarzalną i nieporównywalną z niczym przygodą. Za każdym razem kiedy na jego buzi pojawiał się uśmiech, chłonęłam jego radość i śmiałam się razem z nim, a gdy podczas różnych czynności okazywał skupienie, starałam się odgadnąć, co wtedy czuje i do jakich zakamarków umysłu może sięgnąć swoją wyobraźnią.
Właśnie dzięki takiej wnikliwej obserwacji w pewnym momencie jesteśmy w stanie zauważyć, że coś jest nie tak. Tak było również w naszym przypadku. W kwietniu tego roku Leoś skończył 3 latka, a wciąż nie potrafił mówić tak, jak dzieci w jego wieku. Jako jego mama oczywiście potrafiłam rozszyfrować poszczególne komunikaty, ale wiedziałam, że nie na tym etapie rozwoju to jednak za mało.

Synek często i szybko popadał w ekscytację, zachwycały go najróżniejsze rzeczy, niuanse i drobiazgi. Z początku nie było w tym nic złego, ale w momencie, w którym stracił chęć nawiązywania jakiegokolwiek kontaktu z innymi, poczułam niepokój. Zastanawiałam się, czy na pewno wszystko jest w porządku. Synek miał coraz większe problemy z przyjmowaniem pokarmów. Chciał jeść tylko konkretne produkty, do których się przyzwyczaił. Później zauważyłam kolejne, coraz bardziej alarmujące zachowania. Leoś stawał się agresywny bez powodu. Podczas napadów potrafił nawet uderzyć naszego kotka, który cicho krzątał się po pokoju. Z początku nie mogłam zrozumieć tak nagłych zmian jego nastroju. W jednej chwili z wrażliwego chłopca, który pocieszał wszystkich swoim uściskiem i przytuleniem, stawał się zupełnie inny, obcy, nieobecny, albo nadpobudliwy i poddenerwowany. Uznałam, że to właściwy moment, aby zareagować.

Leoś zaczął uczęszczać na zajęcia pod okiem specjalistów m.in. terapię integracji sensorycznej. Odbyliśmy długie konsultacje z neurologopedą, psychologiem, pedagogiem specjalnym, którzy jednoznacznie stwierdzili, że rozwój synka nie przebiega prawidłowo. To właśnie wtedy pojawiła się diagnoza - autyzm dziecięcy.

Obecnie Leoś musi przejść kompleksowe badania genetyczne, które pozwolą wykluczyć jakiekolwiek dodatkowe zaburzenia, czy schorzenia. Koszt takiego badania jest jednak ogromny i wiem, że sama nie dam rady zebrać potrzebnej kwoty. Nie mogę jednak się poddać, bo chodzi o życie, zdrowie, przyszłość mojego ukochanego synka. Postanowiłam zgłosić się do Państwa z prośbą o pomoc. Wierzę, że znajdą się ludzie, którym nie jest obojętny nasz los i wspólnymi siłami uda się zebrać potrzebną sumę. Za każdy okazany gest wsparcia serdecznie dziękuję!
Inez, mama
- Michalak M.50 zł
- Wpłata anonimowa1120 zł
❤️❤️
- monika sztark30 zł

Licytacja rybki
- Wpłata anonimowa20 zł
- Kopojno100 zł